Copywriterzy freelancerzy doskonale wiedzą, że na porządku dziennym jest zdobywanie nowych zleceń. Wielu pracodawców przed podjęciem współpracy życzy sobie wysłanie tekstu próbnego razem z CV. A co z prawem autorskim? Czy zleceniodawca może wykorzystać tekst próbny i opublikować go bez zapłaty? Jak się przed tym zabezpieczyć?

Z czego składa się wynagrodzenie copywritera?

Składowe wypłaty copywritera

Pieniądze, jakie dostajemy za wykonanie zlecenia to również wynagrodzenie za przekazanie praw autorskich lub też udzielenie licencji na jego wykorzystanie. Czasami są one połączone, innym razem mogą zostać rozbite na części. Najważniejsza jest informacja, że za przekazanie praw autorskich należy nam się wynagrodzenie.
O zabezpieczeniach, o jakich powinien pomyśleć copywriter, aby nie tworzyć treści za darmo, opowiada mec. Marcin Lassota z Kancelarii Adwokackiej LASSOTA I PARTNERZY, który jest specjalistą prawa własności intelektualnej.

Wysyłanie próbek tekstu – podejrzana praktyka?

Zleceniodawcy przed zatrudnieniem copywritera chcą sprawdzić, czy na pewno poradzi on sobie z powierzonym zadaniem. Dlatego przy ogłoszeniu często znajduje się adnotacja, że oprócz CV należy dołączyć próbkę tekstu. Dotyczy to szczególnie początkujących copywriterów, którzy nie mogą pochwalić się obszernym portfolio. Ale czy jest to równoznaczne z tym, że zleceniodawca może później opublikować tę próbkę tekstu, wtedy, kiedy autor mimo wszystko nie został zatrudniony? A co z wynagrodzeniem?
Na te pytania nie ma prostej odpowiedzi. Przede wszystkim, zależy to od tego, jak brzmiała treść ogłoszenia oraz jak wyglądała dalsza wymiana maili lub prywatnych wiadomości. Jeśli zleceniodawca napisał, że chce próbkę bezpłatnego wpisu na blog, to należy się spodziewać, że zostanie on opublikowany i nie dostaniemy za niego nawet złotówki. Jednak, gdy zostanie użyty on na innej stronie internetowej lub funpage’u, wtedy możemy domagać się wynagrodzenia.

Czy można zabezpieczyć tekst próbny przed publikacją?

Można. Wystarczy pod tekstem umieścić krótkie zdanie, że tekst został stworzony na potrzeby weryfikacji umiejętności i nie jest przygotowany do dalszego wykorzystywania. Tak napisany artykuł należy zapisać w formacie pdf, co zabezpiecza autora przed skopiowaniem i przesyłaniem pliku dalej. Jeśli zleceniodawca mimo to, opublikuje naszą twórczość, powinniśmy domagać się wynagrodzenia.

Opublikowanie tekstów próbnych bez nazwiska autora

Jeśli w ogłoszeniu o poszukiwaniu copywritera, w którym jest jasno napisane, że teksty próbne zostaną wykorzystane, zleceniodawca może opublikować je bez podania autora?
Oczywiście, że nie. Aby to zrobić, w ogłoszeniu lub podczas dalszej konwersacji powinna być podana informacja, że autorstwo nie zostanie podane pod publikacją. W innym przypadku copywriter może domagać się uznania autorstwa. Przed wysłaniem pliku warto zabezpieczyć się i umieścić swoje nazwisko, na przykład w stopce tekstu.
Jak widać, zabezpieczenie teksów próbnych nie jest trudne. Wszystko zależy od copywritera – czy dokładnie czyta ogłoszenie oraz dopytuje zleceniodawcy o zapłatę i prawa autorskie. Każdy freelancer powinien starać się sam zabezpieczyć swoje teksty próbne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *